Gdyby nie pasja właścicieli....

To sprawdziło się już wielokrotnie. Zaangażowanie właścicieli w twórczy etap projektowy zawsze prowadzi do powstania nietypowego wnętrza. Osobiście bardzo sobie cenię chęć współpracy inwestora w projektowaniu. Nie zawsze taki schemat współpracy jest potrzebny, nie zawsze jest wskazany i nie na każdym etapie, jednakże dosyć często taka współpraca prowadzi do efektów najbardziej odpowiadających późniejszemu użytkownikowi. Odkąd zacząłem zajmować się projektowaniem profesjonalnie, szybko postarałem się określić moją rolę jako projektanta. W większości przypadków nie narzucam rozwiązań, staram się wsłuchać w oczekiwania, marzenia i wyobrażenia właściciela a następnie wszystkie te pomysły posegregować, przebrać i użyć w odpowiednich proporcjach. Czasami z twórczej interpretacji jakiegoś pomysłu powstaje dominanta projektu nadająca charakter całej przestrzeni.