Mieszkanie na osiedlu Nowe Polesie w Łodzi

Zadowolenie klientów to najlepsza gratyfikacja za wykonaną pracę. Choć czasem trudno zdecydować się na współpracę z architektem wnętrz, wybranie profesjonalnej usługi potrafi zaoszczędzić zarówno czas jak i pieniądze, nie zapominając o stresie. Choć ten ostatni zawsze się pojawia, zwłaszcza przy goniących terminach. Ze 100 metrowego wnętrza do mojej dyspozycji oddano 70 metrów kwadratowych wspólnej przestrzeni której głównym mankamentem było przeznaczenie aż 16 metrów na komunikację. 





Choć w ostatecznym rozrachunku powierzchnia "przedpokoju" nie zmieniła się, dzięki perforacji ścianki działowej przestrzeń nie wprost została włączona do części dziennej. Jednocześnie "korytarz" zyskał możliwość doświetlenia światłem dziennym.



Kuchnia poprzez otwarcie na strefę jadalni łączy się z salonem. Została wyróżniona kontrastującym kolorem. Dzięki takiemu zabiegowi cała bryła sprawia wrażenie pudełka wstawionego w pokaźnych rozmiarów przestrzeń. Powtórzenie perforacji ściany doświetla korytarz oraz daje dodatkową możliwość komunikacji pomiędzy dwoma ważnymi strefami domu, kuchnią i głównym wejściem. Układ taki pozwala jednocześnie w pełni wykorzystać dostępne w kuchni ściany.  






Dwie łazienki dają dodatkowy komfort mieszkania. Większa z wanną to królestwo dziewczyn. Oświetlenie ukryte za płytkami dodaje wnętrzu tajemniczości. Kwiatowe dekory zachęcają do relaksu w stylu SPA.




Mniejsza zaaranżowana w męskim stylu nie ustępuje funkcjonalnością. Kontrastowy szklany pomarańczowy dekor dodaje energii, a wysoki słupek obok prysznica ukrywa w sobie pralkę i pojemną szafkę.

Wprawdzie założony budżet przekroczyliśmy o ok 25% jednakże lwia część nadwyżki wynikała ze świadomych decyzji inwestora. Koszty aranżacji całego mieszkania (nie tylko części podlegającej aranżacji) zamknęły się w kwocie 1250 zł za metr kwadratowy powierzchni. Warto było.