LDZIGN

Po pierwsze, naprawdę było warto. Fakt, nie jest to jeszcze niewiarygodna skala wydarzenia, ale na rodzimym gruncie no i tuż pod nosem... Wybór prawdziwie świeżego designu w zasięgu ręki. W sieci można odnaleźć mnóstwo relacji, recenzji i wrażeń, a jeśli jeszcze nie można to niebawem się pojawią podobnie jak niniejszy wpis. Dlatego właśnie zaznaczę swoją obecność bardzo skromnie. No ale liczy się jakość a nie ilość. Swoją obecność zaznaczę również bardzo bezpiecznie, wszak projekt został już wyróżniony w o wiele bardziej prestiżowy sposób. Tak czy inaczej mój faworyt na wystawie to dmuchany stołek "Plopp" Oskara Zięty, który już można kupić a wygląda tak: