Firma Dnia

Wprawdzie przygoda z radiem miała miejsce już jakiś czas temu, ale celowo nie umieściłem linku od razu po nadaniu audycji. Po czasie zupełnie inaczej słucha się samego siebie ;-). Okazało się, że nie ma się czego wstydzić, więc postanowiłem się podzielić z Państwem tą audycją.


Oczywiście na początku zjadła mnie trochę trema, nagranie powstało w pierwszym podejściu, bez dogrywek, więc... spieszę wytłumaczyć, że podział na grupy wiekowe miał tylko pomóc w wyjaśnieniu zagadnienia, bo przecież każdy ma tyle lat na ile się czuje, albo każdy czuje się na tyle ile ma lat ;-)

Chciałbym też serdecznie podziękować realizatorom audycji za piękny montaż, brzmi tak jakbym powiedział wszystko bez zająknięcia.